za co kocham fotografię blog jest kreatywnie

Fotografia moja pasja – za co ją kocham?

Fotografia to moja wielka pasja. Zajmuję się nią już od dobrych kilku lat. Dzień w którym nie zrobię zdjęcia, choćby telefonem jest dla mnie dniem straconym. Ale fotografowanie nie ogranicza się do samej przyjemności płynącej z łapania chwili. Dla mnie to coś znacznie więcej. To…

Otwieranie się na nowych ludzi.

Jako typowa introwertyczka mam z tym mały-duży problem. Jestem zamknięta na ludzi, szczególnie w tym pierwszym kontakcie. Większość ludzi uważa, że jestem nieśmiała, czasem nawet do przesady nudna, ale nic bardziej mylnego. Ja po prostu potrzebuję sporo czasu by się otworzyć. Chyba, że mam do czynienia z kimś, kto również interesuje się w jakimś aspekcie fotografią. Wtedy wszystkie bariery znikają, niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Można pogadać, podzielić się doświadczeniem, poprosić o rady i wskazówki. Z dużą ilością osób, które poznałam dzięki fotografii utrzymuję mniejszy lub większy kontakt. Bo co łączy ludzi bardziej niż wspólne zainteresowania?

Kreatywne spędzanie czasu.

Nawet nie wiecie jaką radość sprawia mi produktywne spędzanie czasu! A może i wiecie, bo sami go tak spędzacie? W każdym razie nie ma porównania czas spędzony na tworzeniu, z tym bezczynnie spędzonym przed telewizorem. Nie ma to jak satysfakcja z tworzenia czegoś nowego, swojego małego dzieła. Ja po każdych nowych zdjęciach wracam pełna euforii i wewnętrznej radości, której nic innego ze mnie w takim stopniu nie wydobędzie. Mam to szczęście, że nie ogranicza się to u mnie tylko do chwili robienie zdjęcia, bo sam etap postprodukcji daje mi równie wiele nowych możliwości. Między innymi…

Tworzenie własnego świata.

Zmienianie szarej rzeczywistości. To jest dokładnie to czego oczekuję od fotografii i co w całości staram się z niej wycisnąć. Zdjęcie, przestaje być tylko zapisanym obrazem. Jest czymś znacznie więcej. Może ma własną historię? Może wywołuje emocje? Ja sama ostatnio tego szukam w fotografii, mój gust ciągle w tym zakresie się kształtuje, z każdym zdjęciem oczekuję więcej  i mam wrażenie, że to widać. Z mojej strony po prostu staram się ukazywać własne spojrzenie na dany temat i tego też oczekuję oglądając fotografię innych.

Ukazanie piękna świata.

Czy wiecie jak piękna jest nasza planeta? Czy wiecie w jak pięknym otoczeniu przyszło nam żyć? Ja wiem, chociaż czasami nieźle muszę się natrudzić, żeby to piękno dostrzec. Najchętniej, i tym samym dla mnie najłatwiej dostrzec to przy pomocy zdjęć. Wychodzę z domu z aparatem i okazuje się jak absorbująca i zachwycająca może być zwykła kałuża, kropla wody czy  płatek kwiatka. Najbardziej zachwyca mnie to, czego nie umiem dostrzec od razu, czasami przez niedoskonałości oczu, czasami przez ograniczony umysł. Staram się jednak poszerzać horyzonty i wierzę, że wszędzie, przy odpowiednich warunkach można dostrzec piękno.

Łapanie ulotnych chwil w kadrze.

Czas szybko leci, zdecydowanie zbyt szybko. O tym, że każdy dzień jest na swój sposób wyjątkowy i niepowtarzalny chyba nie muszę wspominać. Ale o tym, by go uwiecznić już tak. Żyjemy w ciągłym biegu, a fotografia wymaga od nas, by się na tą jedną krótką chwilę zatrzymać. Zauważyć coś, na co w szaleńczym biegu zwanym życiem nie zwrócilibyśmy większej uwagi. Dostrzec coś, co moglibyśmy pominąć.

Pamiątka na całe życie.

Pamięć jest zawodna. Można zapomnieć co, gdzie i z kim się robiło. Albo, że w ogóle pewne zdarzenie miało miejsce. Zdjęcia uchwycą chwilę, zatrzymają czas na kolorowych fotografiach. By można było wrócić wspomnieniami i myślami do danego okresu z naszego życia. Zapamiętać wydarzenia, emocje, osoby. Dla mnie wyciągnięcie starych albumów jest zawsze niezwykłym przeżyciem, szczególnie, gdy towarzyszą mi bliskie osoby. Chyba nie znam lepszego sposobu na wspólne celebrowanie chwil.

Jestem ciekawa czy macie swoje pasje? Jeśli tak, to co sprawia, że są wyjątkowe? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach! 🙂