Jak wygląda studiowanie

Jak wygląda studiowanie? Kilka podstaw.

Jak wiecie skończyłam już studia licencjackie, od października zaczynam magisterskie (po raz drugi). Studiowanie to nie jest obcy mi temat, ale… w 2014 roku, gdy byłam zaraz po maturze nie miałam pojęcia jak wygląda studiowanie. Nie miałam starszych koleżanek, które mogłyby opowiedzieć mi o studiach. Siostra wymigiwała się, że ona swoje skończyła dawno temu i na pewno się wszystko pozmieniało. W tym roku temat odżył, bo moja przyjaciółka zaczyna swoją przygodę ze studiami, tak więc postanowiłam wszystkie aspekty spisać,tak, by nie było wątpliwości jak wygląda studiowanie. Kiedy to minęło, przecież dopiero co pisałam głównie z myślą o niej tekst o liceum i technikum.

Na wstępie chciałam zaznaczyć, że studiowanie może się różnić, inne zasady obowiązują na uczelni X, a inne na uczelni Y. Postarałam się jednak porozmawiać z jak największą liczbą znajomych, by przedstawić Wam jak najwięcej różnych perspektyw i możliwości.

Jak wygląda studiowanie

Zacznijmy od podziału: mamy studia stacjonarne (dzienne) i niestacjonarne (zaoczne). Stacjonarne na państwowych uczelniach są bezpłatne, a zajęcia odbywają się zazwyczaj od poniedziałku do piątku. Niestacjonarne są płatne (w zależności od kierunku i uczelni, mogą kosztować rocznie 3 600 do 10 000 i więcej), zajęcia odbywają się w weekendy. Są też studia wieczorowe (płatne), najczęściej w tygodniu, zajęcia trwają od około 15 do 21, chociaż tutaj wiele zależy od uczelni i dogadania się z wykładowcami. Jak wygląda studiowanie

Liceum a studia

Na studiach zazwyczaj nie ma siedzenia w ławce od 8 do 15, czasami nie ma bieżącego sprawdzania materiału, czasem nawet nie trzeba chodzić na zajęcia – ale to wszystko zależy nawet nie od samej uczelni, ale od osoby, która dany przedmiot prowadzi.

Na studiach dany przedmiot o nazwie przykładowo STATYSTYKA może posiadać aż trzy różne rodzaje zajęć. Poniżej trochę o nich.

WYKŁAD

Wykład – czyli monolog wykładowcy, zazwyczaj nieobowiązkowy. Zazwyczaj – bo niektórzy i tak sprawdzają obecność: Ci którzy chodzą mogą mieć jakieś profity z tego tytułu: np. ocenę w górę, termin zerowy lub łagodniejsze ocenianie pracy.  Wykład to najtrudniejsze zagadnienia omawiane w formie prezentacji, wykładanej jak w szkole, na rzutniku, czasem w formie czytanej. Student ma za zadanie słuchać, może robić notatki (które potem pewnie przydadzą się do zaliczenia egzaminu). Czasami wykładowcy udostępniają swoje prezentacje lub pozwalają robić w czasie wykładu zdjęcia. Z wykładu, na koniec semestru zazwyczaj odbywa się egzamin. Czasami też jest się zwolnionym z egzaminu, gdy uzyska się dobrą ocenę z ćwiczeń lub wykona inne zadanie wyznaczone przez wykładowce. Wykład porównałabym do większego sprawdzianu w szkole, może mieć różną formę – testową, opisową, niektórzy nawet wolą odpytywać studentów ustnie.

Kiedy można podejść do egzaminu? Zazwyczaj warunkiem podejścia do egzaminu jest zaliczenie ćwiczeń (i laboratoriów jeśli są). Niekiedy prowadzący mogą dopuścić wszystkich do egzaminu (to ich dobra wola), na zasadzie, że jak wykład to zaliczą tym samym ćwiczenia.

Co jak nie zdamy egzaminu? Masz jeszcze drugie podejście w sesji poprawkowej. Niekiedy organizowane są i trzecie i czwarte terminy (ale to też zależy od dobrej woli prowadzącego). Niekiedy wykładowcy robią też termin zerowy – wcześniejsze podejście do egzaminu, które w razie nie zaliczenia nie niesie za sobą żadnych konsekwencji. Gdy nie zdamy egzaminu możemy wnioskować o egzamin komisyjny (którego warunkiem jest zazwyczaj podejście do któregokolwiek terminu egzaminu, ale nie zawsze, warto zorientować się jakie zasady panują na danej uczelni i na danym kierunku). Jeżeli komisa też nie zdasz to nic się nie martw, wcale nie oznacza to, że kończysz naukę ze studiami, opiszę to w dalszej części wpisu.

ĆWICZENIA

Chyba najbardziej przypominają lekcje w szkole. Ich wygląd zależy od prowadzącego, czasami przypomina wykład, czasem rozwiązuje się na nich zadania, czasem robi prezentacje, na dobrą sprawę mogą wyglądać przeróżnie. Zazwyczaj są obowiązkowe, chociaż to też zależy od prowadzącego. Zazwyczaj o zaliczeniu decydują kolokwia – taki sprawdzian z materiału ze studiów. Ich ilość zależy od prowadzących, zazwyczaj raz lub dwa razy na semestr. Czasami prowadzący robią wejściówki – czyli szybką kartkówkę z poprzednich zajęć, wtedy trzeba zaliczyć odpowiednią ich ilość by zaliczyć ćwiczenia.

LABORATORIA

W zależności od kierunku mogą wyglądać inaczej, teoretycznie są to projekty, badania, eksperymenty z których później robi się sprawozdania. Moje laboratoria moim zdaniem mało były laboratoryjne, więc nie chcę się o nich za bardzo rozpisywać, moi znajomi których pytałam też nie mieli na ich temat wiele do powiedzenia. Jeżeli ktoś chciałby uzupełnić ten akapit w rzetelną wiedzę, to bardzo proszę o informacje. Z mojej strony podkreślę, że laboratoria trzeba zaliczyć, by przystąpić do egzaminu.

SESJA

Sesja to nic innego, jak czas egzaminów. Wówczas nie ma już normalnych zajęć, a jedynie egzaminy i końcowe zaliczenia. Zazwyczaj trwa około dwóch tygodni. Po sesji zazwyczaj jest przerwa na regenerację umysłów (jak długa to zależy od uczelni, i od samych egzaminów również, jeżeli wszystkie będą zaplanowane np. w pierwszym tygodniu sesji, to ten drugi możesz mieć wolny). Potem jest sesja poprawkowa, ale miej na uwadze, że może ona trwać już w czasie kolejnego semestru.

TERMIN ZEROWY

Już wspomniałam, że termin zerowy to egzamin przed oficjalnym rozpoczęciem sesji. Zazwyczaj bez konsekwencji – jeśli nie zdasz, to nikt nie wstawi Ci tej dwójki.

EGZAMIN KOMISYJNY

Też już dzisiaj wspomniany, egzamin, o który warto zabiegać, gdy nie zdasz pierwszego i drugiego terminu. Zdajesz go przed komisją, i w sumie tylko Ci powiem, bo doświadczenia które mam z mojej byłej uczelni (nigdy nie miałam komisa, ale słyszałam co się tam działo) wydają mi się absurdalne, więc nie będę rozpisywać się na ten temat. Chciałam w tym momencie tylko wspomnieć, że nie zdany pierwszy termin i drugi to nie koniec świata, bo jest jeszcze właśnie ten specjalny egzamin. A nawet jak go nie zdasz, to też jeszcze nie koniec, bo możesz ubiegać się o…

WPIS WARUNKOWY

Opcja płatna, ale chodzi w niej generalnie o to, że warunkowo chodzisz dalej na studia, a w międzyczasie od nowa zaliczasz ten niezdany przedmiot. Czyli znowu zaliczasz ćwiczenia, egzaminy, tyle, że z rocznikiem niżej. Nie można z niej korzystać zawsze. Czasami, zależnie od uczelni nie można ubiegać się o warunek po pierwszym roku studiów – ale właściwie nie widzę tu dużej straty, przecież można rekrutować się od nowa na pierwszy rok i przepisać zdane przedmioty i złożyć podanie o robienie przedmiotów z roku wyżej. Na pewno ponowna rekrutacja wychodzi taniej, niż taki wpis warunkowy. Czasem liczba przedmiotów z którymi sobie nie poradziliśmy jest zbyt duża, ale… To też nie koniec studiowania, bo zamiast wpisu warunkowego możemy ubiegać się o…

POWTARZANIE ROKU

Też opcja płatna, po prostu z rokiem niżej realizujesz przedmioty z którymi sobie nie poradziłeś. Jeśli jest ich za dużo na wpis warunkowy, ale masz ciągle przy nich sporo czasu, to możesz równocześnie robić przedmioty z roku wyżej, wszystkie lub tylko wybrane. Jak wygląda studiowanie

AWANS

Ta opcja o której wspomniałam wyżej to właśnie opcja awansu. Będąc na pierwszym roku i chodząc na przedmioty z drugiego robisz właśnie awansem drugi rok studiów. Awans jest bezpłatny, pod warunkiem zaliczenia przedmiotów. Jeżeli któryś oblejesz, będziesz musieć zapłacić, by chodzić na niego drugi raz.

Mam nadzieję, że trochę przybliżyłam Wam jak wygląda studiowanie. Bez wątpienia to najdłuższy tekst na blogu, jak do tej pory. Jeśli macie jakieś pytania lub wątpliwości śmiało rozwińcie je w komentarzach, chętnie na nie odpowiem. Zapraszam też na mój instagram.