Jesień 2018 w moim obiektywie

Jesień 2018 w moim obiektywie

Nadszedł czas na jesień 2018 w moim obiektywie! Ostatni tego typu wpis powstał… Dwa lata temu. I chociaż przez ostatnie dwa lata czyniłam próby, by przedstawić daną porę roku w moich kadrach, to jednak się nie udawało. Bynajmniej nie przez moje lenistwo i brak zdjęć, ale przez… Mój perfekcjonizm w tym aspekcie, który objawia się wtedy kiedy tego nie trzeba. Po spacerze okazywało się, że mam… Dwa dobre zdjęcia? A reszta taka zupełnie nijaka. Niczym nie wyróżniająca się. I z czym tu zrobić wpis?

Ale powoli z tego wyrastam. Nie każde moje zdjęcie musi być dobre. Szczególnie, jeśli chodzi o zdjęcia natury, w których nie czuję się zbyt pewnie. Ale czy to coś złego? Skąd! Wiem, że daleko mi do osób, którymi się inspiruję – i właściwie to dobrze, bo mam do czego stale dążyć. Ale by z tego powodu nie dodawać wpisu na bloga? To już przesada, i dobrze, że zdałam sobie z tego sprawę teraz, a nie za kolejne dwa lata!

Jesień 2018 w moim obiektywie

By jakoś nadgonić moje raczej średnie zdjęcia postanowiłam wpis ten urozmaicić moją drogą do „idealnego jesiennego zdjęcia”. Pokażę krok po kroku, jak doszło, do tego, że zdjęcie wygląda tak a nie inaczej. Jak podczas spaceru dojrzałam ciekawą roślinkę (nie mam pojęcia jak się nazywa, może ktoś poratuje nazwą), jak obstrykałam ją z kilku stron i jak kilka minut później dostrzegłam zachodzące światło robią zdjęcie zwykłego listka. Jak potem coś zatrybiło w mojej głowie i doszłam do wniosku, że tajemnicza roślina będzie super wyglądać na tle zachodzącego słońca. I jak zrobiłam kilka wersji jednego zdjęcia zanim doszłam do wniosku, że to „to”. Ehh, właściwie to już zdradziłam całą historię…

Ale mam dla Was jeszcze kilka kroków edycji. Tak zdjęcie wyglądało prosto z aparatu, tak po obróbce w Camera Raw, a tak już wygląda finalny efekt po kilku akcjach w Adobe Photoshop.

Zdjęcie wykonałam Canonem 600D z obiektywem 50mm 1.8 II, przy przysłonie 2.2 , czasie naświetlania 1/1250 i ISO 400.

Pozostałe jesienne kadry

Zapraszam do porównania Jesieni 2016 w moim obiektywie. Na Ela Kłosowska Fotografia też Was zapraszam, bo jak uda mi się zrobić jeszcze jakieś fajne jesienne zdjęcie to na pewno się tam pojawi. Szczególnie podoba mi się zdjęcie Altanki w parku – byłoby szalenie fajnie, gdyby udało mi się pokazać ją we wszystkich porach roku.