Kreatywna wiosna

Kreatywna wiosna – plany, cele i wyzwania

Dawno nie pojawiało się na blogu nic z serii kreatywny miesiąc. Nie mogę pozwolić, by moje zabieganie i zapracowanie pozwoliły umykać tak fajnej inicjatywie. Dlatego powracam – w odrobinie zmienionej formie, bo tym razem będą to aż trzy kreatywne miesiące – a dokładniej kreatywna wiosna. Zapraszam do zapoznania się z moimi planami na najbliższy czas, nie zapomnijcie podzielić się też Waszymi.

Kreatywna wiosna – plany, cele i wyzwania

Fotografia:

  • nowa wersja mojej fotograficznej strony internetowej – taka odpicowana na tip-top. Będąc szczerym – dotychczas nie miałam czasu by porządnie zająć się stroną i ciągle widniał na niej tymczasowy, jako-taki wygląd. Pora to zmienić!
  • opracowanie pełnej fotograficznej oferty – w pięknej formie oczywiście! Z niektórych kategorii mam swoje oferty już od dawna, ale za każdym razem mam wrażenie, że całość jest nie dopracowana.
  • sesja produktowa albumów, pudełek, pendrive i wszystkiego co tam mam w ofercie – bo tylko zachwalam jakie fajne i większość wierzy mi na słowo, ale fajnie by było pokazać te piękności na zdjęciach.
  • powrót na fotograficzny instagram i facebook – od jakiegoś czasu jest tam jedna wielka pustka.
  • przygotowanie się sprzętowo (i nie tylko!) na reportaże 2019 – czyli kupić karty pamięci, może coś jeszcze. A już na pewno chcę jeszcze raz przeczytać kilka fotograficznych książek.

Blog:

  • wpisy na blogu co tydzień – mam nadzieję, że się uda, chciałabym wrócić do regularnego blogowania.
  • opracowanie planu na nowy wygląd bloga – chciałabym zmienić szablon i nadać stronie takie świeży start.
  • powrót na instagram i facebook – tak samo jak w fotografii, tutaj też zaniedbałam te social media.
  • opracować kreatywne freebie 😉 – myślałam już dłuższy czas co by to mogło być i mam kilka pomysłów, które zamierzam wcielić w życie.

Osobiście:

  • zmienić fryzurę – obciąć zniszczone włosy, kolejny raz pozbyć się blondu, może grzywka…? Nie wiem nic poza tym, że chcę zmian!
  • 150 kilometrów na spacerze – mam nadzieję, że nie będzie trudno, bo na spacery chodzę z endomondo regularnie. 150 kilometrów nie jest wcale jakimś dużym celem jeśli rozłoży się go na trzy miesiące, mam nadzieję, że będzie to pierwszy krok do regularnej aktywności. Być może też te szybkie marsze pozwolą mi się później bardzie wkręcić w bieganie.
  • odwiedzić chrześnicę (roczek!) – mimo planów nie widziałam mojej chrześnicy od kilku miesięcy, nie mogę doczekać się, aż zobaczę jaka już jest duża.
  • przeczytać przynajmniej dziesięć książek – wracam powoli do czytania, na początku planowałam przeczytać po prostu 12 książek w ciągu tego roku, ale – po opornym styczniu i lutym w marcu wręcz wyrwałam się do czytania, więc po co stawiać sobie takie małe cele.
  • uzupełnić album project life – tu mam chyba przynajmniej półroczne zaległości. Do albumu trzeba siąść od razu na kilka godzin, a mało kiedy mam tyle wolnego czasu. Niemniej jednak po drodze mamy święta wielkanocne – mam nadzieję, że będzie to idealny czas na takie nadrabianie zaległości.
  • odwiedzić okulistę – czyli po prostu zadbać o siebie i swoje zdrowie. Małymi kroczkami chcę ogarnąć wszystkie aspekty swojego życia, o które trochę zaniedbałam. Mam już za sobą leczenie u dentysty (ponad półtora roku! – ale za to z usunięciem chirurgicznym wszystkich ósemek), teraz pora na zadbanie o oczy. Później… O tym co później, będzie później.

Czy na najbliższe trzy miesiące to dużo, czy mało? Jeszcze nie wiem, ale na pewno postaram się by wszystkie punkty z listy zostały zrealizowane 🙂