wakacje w Karpaczu

Moje wakacje w Karpaczu – fotorelacja (dużo zdjęć!)

Tegoroczny wypoczynek miałam okazję spędzić podziwiając piękno Karkonoszy. Wakacje w Karpaczu spędziłam dość aktywnie, robiąc przy tym dużo zdjęć. Byłam tam zdecydowanie za krótko, by poznać wszystkie urokliwe miejsca, ale mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie mi poznać resztę. Zresztą te osoby które śledzą mnie na instagramie i facebooku na pewno o tym wiedzą.

Wakacje w Karpaczu

Na początku przez wzgląd na niepewną pogodę wyprawa w góry nie wchodziła w grę, więc zostało dobrze poznać miasto. Wszystkie uliczki, Kościoły, Karczmy Sądowe, Muzeum Sportu i Turystyki, by dotrzeć na koniec do zapory na Łomnicy, a wracając zahaczyć o Dziki Wodospad i Miejsce Anomalii Grawitacyjnej. Z pozoru niewinny spacer dał nieźle w kość i pod wieczór już nie czułam nóg…

Wyprawa na Śnieżkę

Już następnego dnia wybraliśmy się na najwyższy szczyt Karkonoszy. Specjalnie zdecydowaliśmy się na polecany przez wszystkich malowniczy, niebieski szlak. Podejście było długie, ale dość łagodne. Na drogę powrotną planowaliśmy czarny szlak – zdecydowanie krótszy, ale też i bardziej stromy.

Samotnia

Mijaliśmy po drodze wiele schronisk, jednak szczególe wrażenie wywarła na mnie Samotnia nad Małym Stawem. No i pyszny barszcz z krokietem, polecam! To chyba mój faworyt, jeśli chodzi o posiłek w schroniskach podczas wędrówki. Moja siostra zdecydowanie woli kwaśnicę, jak jest u Was?

1602 m n.p.m

Śnieżka ma dość surowy klimat, przez 200 dni w roku temperatura spada tu poniżej zera, zaś przez większość roku sam szczyt tonie w chmurach. My mieliśmy tego dnia szczęście, bo bez przeszkód mogliśmy podziwiać ze szczytu piękny krajobraz.

Jedyne, do czego można się doczepić to… Oznakowanie! A raczej jego brak. Dopiero pod Domem Śląskim była jakakolwiek informacja o tym ile do szczytu. Wcześniej szliśmy najpierw na Samotnie, później na Strzechę Akademicką, stamtąd na Dom Śląski. O ile niczego nie pomyliłam, bo tworzę tego posta długo po powrocie.

Legendy Ducha Gór

Następny dzień miał być dość luźny – więc znowu padło na spacer po mieście. Karkonoskie Tajemnice, chwile przy małych słodkościach i kupowanie pamiątek.

Słonecznik i Pielgrzymy

Kolejny dzień znowu ruszyliśmy na trasę. Przez Polanę na Pielgrzymy i Słonecznik wybraliśmy się żółtym szlakiem, wracając zielonym. Albo oznakowanie jest całkowicie nie trafione, albo szliśmy wyjątkowo w dziwnym tempie. Tam gdzie pisało, że będziemy szli 30 minut – szliśmy 40, a trasa którą powinniśmy przebyć w 15 minut zajęła nam zaledwie 5.

 

Świątynia Wang

Chociaż mijaliśmy ten ewangelicki Kościół wiele razy idąc na szlak, zaszliśmy do niego dopiero na koniec. Do Kościoła przylega cmentarz, gdzie znajduje się grób Henryka Romaszewskiego oraz Tadeusza Różewicza.

Mam nadzieję, że ten bogaty w zdjęcia wpis przypadnie Wam do gustu. To jeszcze nie koniec tematyki gór i podróży, mam nadzieję, że już niedługo – jak czas pozwoli – pokażę więcej.
  • Niesamowite zdjęcia 🙂 Polskie góry są przepiękne !
    Ale aktywnie spędziłaś wakacje.

  • Piękne zdjęcia, aż mi się tęskno zrobiło… Uwielbiam Karpacz, jest niesamowicie klimatyczny, przytulny… górski 🙂 Chętnie bym się tam ponownie wybrała.