Za co płacimy fotografowi

Za co płacimy fotografowi?

Ostatnio jedna z moich obserwatorek na instagramie wdała się ze mną w dyskusję, właśnie na temat zarobków fotografów. Wiele osób myśli, że ktoś przyjdzie, weźmie aparat, zrobi zdjęcia i zgarnie nie wiadomo ile kasy. Kto to widział brać 30 zł za zdjęcie? Najlepiej, by było za złotówkę i to jeszcze z odbitką! Na szczęście zauważyłam, że świadomość rośnie, ale na wszelki wypadek powstał ten wpis, który powie dokładnie za co płacimy fotografowi.

Za co płacimy fotografowi

Przede wszystkim to jego praca! Fotograf ma na utrzymaniu siebie i swoją rodzinę, a przecież nie wszystko co mu płacisz trafia wprost do jego kieszeni. Czy wiesz, że po odliczeniu kosztów uzyskania przychodu (zakup nowego sprzętu, a także Wasze fizyczne produkty, czyli np. albumy i odbitki) zostaje mu średnio jakieś 60% kwoty do dyspozycji?

Wiedza

Bo wbrew pozorom nie wystarczy mieć aparatu, by zrobić dobre zdjęcie. Jeśli by tak było, to po co potrzebny byłby fotograf? Przecież wystarczyłaby ciocia z aparatem! Niezbędna wiedza fotograficzna obejmuję techniczne aspekty robienia zdjęć, tajemnice ich późniejszej postprodukcji… Ale nie tylko! Fotograf działający na etacie musi całkiem nieźle orientować się w marketingu, wiedza z zakresu grafiki też jest mile widziana, tak samo jak podstawy prawne (No bo co powiedzieć wujkowi, który podczas wesela Pary Młodej mówi, że nie wyraża zgody na robienie mu zdjęć?).

Doświadczenie

Wiedza jak robić zdjęcia to jedno, a doświadczenie, które ma na swoim koncie to drugie. Doświadczony fotograf będzie przygotowany na trudne warunki, a także trudnych ludzi. Nie załamie rąk widząc wesele w ciemnej sali, nie przejmie się płaczącym maleństwem na sesji tylko je rozbawi. Fotograf wie jak sobie poradzić w trudnych sytuacjach i na pewno nie dopuści do sytuacji, że nie będziecie mieli zdjęć.

Czas

Ile fotograf spędza z Wami czasu na sesji? Godzinę? Dwie? A może jest z Wami cały dzień podczas Waszego Ślubu? Ale wiecie przecież, że to jeszcze nie koniec. To nie był nawet początek. Często przecież wcześniej widzicie się z fotografem, gdzie przedstawia Wam swoją ofertę, pokazuje różne możliwości, przedstawia pomysły. Ten wcześniejszy czas też się liczy, a później, po zrobieniu zdjęć fotograf spędza z Waszymi zdjęciami jeszcze więcej czasu… Selekcja zdjęć, obróbka, a później przygotowywanie gotowych produktów. Czas dojazdu na miejsce też jest ważny, niekiedy fotograf musi jechać nawet kilkanaście godzin!

Sprzęt

Wiedzieliście, że aparat się zużywa? Ten aparat, którym fotograf robi zdjęcia nie będzie żył wiecznie. Za jakiś czas przyjdzie czas na wymianę na nowy, a nie są to małe sumy, bo zaczynają się od kilkunastu tysięcy. Naprawy, ubezpieczenie też swoje kosztują. Nie wspominając o tym, że fotografowie nie polegają na jednym sprzęcie (no bo co będzie, jak padnie podczas Waszego Ślubu?) i zazwyczaj mają przynajmniej dwa aparaty. Kwoty samego sprzętu fotograficznego mogą się wydawać kosmiczne, ale to nie wszystko, bo przecież na czymś te zdjęcia trzeba też obrabiać? Strój też na dobrą sprawę można liczyć jako sprzęt niezbędny do pracy, w końcu chyba nie chcemy fotografa, który przyjdzie robić zdjęcia w szortach i koszuli hawajskiej.

Oprogramowanie

Tutaj można się pokusić o stwierdzenie, że nie zawsze musi być płatne, w końcu jest wiele darmowych programów, które są całkiem niezłe. I to prawda! Ale to nie do klientów należy ta decyzja, a do fotografa – jeżeli uważa, że płatny program pomoże mu wykonać usługę na jak najlepszym poziomie to tak zapewne jest. Do oprogramowania podepnę też prowadzenie strony www, która co rok generuje określone wydatki.

 

To teraz każdy już wie za co płacimy fotografowi. Większość z tych rzeczy na pewno gdzieś tam z tyłu głowy każdego klienta tkwi, chociaż z doświadczenia wiem, że nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Kiedyś na facebooku widziałam narzekania klienta, który za 100zł dostał tylko 60 zdjęć… Trochę mnie to przeraziło, bo taka kwota mi osobiście nie pokryłaby samej amortyzacji sprzętu i oprogramowania, nie mówiąc o całej reszcie, czyli moim czasie, wiedzy i doświadczeniu. Nie pojmuję jak to jest, że są fotografowie którym się to opłaca, mi to wydaje się wiecznym dokładaniem do interesu. Ale może oni robią 60 takich samych zdjęć, później tylko zgrywają je z aparatu i oddają klientowi… Wiecie, jest Fotograf i fotograf… To od Was, zależy do kogo pójdziecie robić zdjęcia.

Zapraszam Was na mój facebook, a także do przejrzenia innych wpisów z działu FOTOGRAFIA